Wenecja w oczach Claude’a Moneta – jak namalować niemożliwe?
Miał 68 lat, kiedy po raz pierwszy zobaczył to miasto. Podróż do Włoch, w którą wyruszył ze swoją żoną Alice, miała być tylko odpoczynkiem, jednak światło i barwy “pływającego miasta” szybko uwiodły wielkiego mistrza. Zaledwie po kilku dniach spędzonych na spacerach, odczuł nieodpartą potrzebę powrotu do pędzli. Historia pobytu pod hasłem “Claude Monet w Wenecji” to doskonały przykład pasji, zmagań i niezwykłego trybu pracy malarza.

Obawy mistrza impresjonizmu
Monet stworzył w Wenecji 37 płócien, przedstawiających kilkanaście różnych widoków. Chociaż dziś uchodzą one za arcydzieła, artysta miał na początku ogromne wątpliwości. Obawiał się, że z Włoch przywiezie jedynie “niedokończone pamiątki z wakacji”. Dodatkowo martwił go fakt, że Wenecja od stuleci była masowo malowana dla bogatych turystów. Monet bał się popaść w banał i utarte turystyczne schematy – nie chciał, by jego sztuka wyglądała jak pospolita pocztówka.
Jeśli Ty również zmagasz się z obawami przed białym płótnem, pamiętaj, że to naturalne – nawet mistrzowie tak mieli! Aby ułatwić Ci start, przygotowaliśmy praktyczny artykuł: Przewodnik krok po kroku: malowanie dla początkujących.

Żelazna dyscyplina i “wenecka mgła”
Kiedy Claude Monet w Wenecji ostatecznie zabrał się do pracy, narzucił sobie niezwykle rygorystyczny harmonogram. Podzielił swój dzień na dwugodzinne bloki. Zamiast (jak miał w zwyczaju wcześniej) śledzić powolne zmiany słońca od świtu do zmierzchu, odwiedzał dany motyw architektoniczny punktualnie o tej samej porze każdego dnia. Dlaczego? Czas przestał być dla niego zmienną. Skupił się na uchwyceniu niezwykłego powietrza, gęstej atmosfery i słynnej weneckiej mgły (haze), która otulała budynki Palazzo Ducale czy San Giorgio Maggiore.
Wizja artysty zakończyła się gigantycznym sukcesem. Gdy w 1912 roku galeria Bernheim-Jeune zaprezentowała jego weneckie obrazy, krytycy i miłośnicy sztuki wpadli w absolutny zachwyt.

Złap za pędzel i uchwyć własną wizję!
Historia Moneta pokazuje, że z każdym pociągnięciem pędzla możemy interpretować rzeczywistość na nowo. I wcale nie trzeba jechać do Wenecji, by poczuć ten twórczy zapał!
W przestrzeniach Winem Malowane udowadniamy, że malarstwo to idealny sposób na odpoczynek, dobrą zabawę i oderwanie myśli od codzienności. Nie musisz trzymać się rygorystycznego grafiku mistrzów – u nas sztuka to po prostu świetnie spędzony czas. Nasza oferta to nie tylko malarstwo przy winie, ale też niesamowite warsztaty rękodzieła w Warszawie, podczas których puścisz wodze fantazji. Planujesz ważne wydarzenie? Organizujemy wspaniałe, pełne radosnej twórczości wieczory panieńskie oraz kameralne imprezy prywatne z okazji urodzin czy rocznic. Ty decydujesz, kogo zabierzesz i jaki motyw weźmiecie na warsztat. Zarezerwuj swój termin i stwórz własne, niezapomniane arcydzieło w doskonałym towarzystwie!
Źródło: https://www.dailyartmagazine.com/venice-eyes-impressionists/
